niedziela, 1 grudnia 2013

Zabiegana...

... zabiegana jestem strasznie... Dużo się dzieje.... W pracy pracy ilość ogromna, przytłaczająca, a przecież chce się oprócz pracy coś innego robić..
Zaczęłam kartki świąteczne (na prośbę mojej przełożonej :) ) - dwie już mam, trzech brakuje.. Pokażę wszystkie razem...

W piątek byłam na warsztatach zorganizowanych w pracy. Robiliśmy z siana wieńce, które mają trafić na kiermasz szkolny (dochód ma zasilić świetlicę w materiały do pracy z dziećmi). Fajne, odstresowujące po całym dniu i tygodniu (który do łatwych nie należał) zajęcie...

Mój :)



5 komentarzy:

  1. rany... ależ on musi pięknie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny wieniec! I aż poczułam jego zapach ....

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałam napisać, że poczułam jego piękny zapach, ale widzę, że nie tylko ja mam takie wrażenie po obejrzeniu zdjęcia :) jest piękny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.