środa, 19 grudnia 2012

Moje osobiste wyzwanie... (finisz!)

Tak... Koniec mojego małego wyzwania... Dałam radę, choć nie ukrywam, że kilka dni, które zyskałam na zwolnieniu w domu (sobie choróbsko znalazło czas na dorwanie mnie - na nic sił nie miałam, na szczęście czółenko lekkie jest i to mogłam robić polegując) bardzo mi pomogło...

Bordowe bombki są ciut mniejsze (średnica ok. 4,5cm) i wszystkie równe. Nie miałam już sił na wymyślanie różnych wzorów. Ale to też ma swój urok :) Niebieskie za to ciut większe (średnica ok. 5,5cm) i każda inna...

Jestem z siebie dumna! :)




7 komentarzy:

  1. No to gratuluję ukończenia wyzwania :). Bombki prezentują się ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Za rok dorobię śnieżynki :))))

      Usuń
  2. Jasne, że możesz być dumna, piękne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję :)
      No, duma mnie rozpiera, że dotrzymałam sobie sama słowa :)

      Usuń
  3. Gratki!!!!! Cudne wyszły wszystkie bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gębula mi się szczerzy z radości, jak czytam takie ciepłe słowa :))))))))))

      Usuń
  4. Prześliczne te bombeczki!!! Gratuluje możesz być z siebie dumna! Zapraszam również do mnie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.