czwartek, 31 stycznia 2013

Urodzinowo...

Na urodziny koleżanki karteczka...

Zrobiona w całości dzięki pomocy Bligu, z jej materiałów i narzędzi, odgapiona z jej balonikowych kartek :)
Przy wtórze kibicowania Caboli, a potem też i spóźnionego Cabonia, którzy wspierali duchowo :)
Przy okazji feriowego scrapowego spotkania u wspomnianej Bligu. Zdecydowanie za krótkiego, przegadanego, przemacanego (ach, te papiery, ach te wykrojniki, ach te gotowe prace!), smacznie wspartego tortillą zawijaną na sposób, na który jakoś nie wpadłam...

Pod kwiatkami wewnątrz ukryte życzenia...


A tak w ogóle to mam niemoc twórczą.. Co z tego, że dziś zapachniało wiosną (+8st, słońce, ale i wiatr urywający głowę, błoto po kolana po wczorajszym całodziennym laniu się z nieba)... Zmuszać się muszę, coby cokolwiek w łapki wziąć... Biorę więc druty i dziergam zaczęty czas już jakiś temu szal (bo nie muszę przy tym myśleć - same prawe lub lewe oczka, prostokąt długi, szeroki), który dzięki inspirującemu spotkaniu forumowemu dwóch forów (CraftLadies i Maranty) i maranciakowym koleżankom nabrał nowej formy (znaczy dziewczyny podpowiedziały, jak zrobić to, co sobie wymyśliłam, a przy okazji podpowiedziały kilka innych fajnych rozwiązań)...
Nic mi się nieeeeeee chceeeeeee............

6 komentarzy:

  1. Karteczka bardzo fajna :)
    Mi też się nic nie chce, a poza tym głowa mi pęka - pewnie od tego wiatru :(. Marzę o wiośnie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak ja Cię rozumiem w kwestii wiosny :-)
      Bólu głowy nie zazdroszczę. Miewam migreny dość często, więc niestety wiem, co to ból głowy.

      Usuń
  2. O proszę, ja też próbowałam scrapowania kilka dni temu :-) Twoja kartka świetna. Kwiatki robione wykrojnikami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wykrojnikami cud maszynką Bligu :-)

      Usuń
  3. Świetna karteczka!Z nicniechceniem mam do czynienie już od dawna-jakoś nie chce przejść i muszę się zmuszać....byle do wiosny:)))Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle do wiosny, ale tej słonecznej, nie deszczowej, bo już tonę w błocie po kostki. Uroki mieszkania na wsi :-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.