czwartek, 17 listopada 2016

Krok ku Gwiazdce...

Prób z foamiranem ciąg dalszy..

Nieduża gwiazda betlejemska... Będzie wykorzystana na wieńcu świątecznym... Tylko zrobię jeszcze kilka :)


środa, 16 listopada 2016

Ustroń - Warsztaty Twórczo Zakręcone - 10-13.11.2016

Długi weekend listopadowy spędziłam w doborowym towarzystwie w energetyczny miejscu...

Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu odbywają się po raz kolejny (siódmy bodajże).
Więcej można sobie poczytać na ich stronie oraz na grupie na FB, tam też zdjęcia w ilości hurtowej :)


Grupa poznańska pod batutą Weroniki postanowiła się wybrać znów wesołym autkiem w tę daleką podróż... Jechały ze mną Weronika, Sylwia i Agnieszka, a na Śląsku miała się dosiąść Kasia...

Pełne zapału zapakowałyśmy się do autka i ruszyłyśmy.. I tak radośnie przejechałyśmy niecałe 100km. Bo wtedy autko postanowiło odmówić dalszej współpracy.
Zajechałyśmy do przypadkowego, wypatrzonego przez Agę, mechanika i wybłagałyśmy, żeby zerknął, czy możemy dalej jechać. Niestety diagnoza była niepomyślna - pan odradził kilkusetkilometrową trasę.
Nawet nie wiecie, jak nam miny zrzedły, ale postanowiłyśmy się nie poddać. Pomysłów było kilka.. Wypożyczenie samochodu w rozsądnej cenie w odpowiedniej wielkości nie wypaliło (nie znalazłyśmy w pobliżu takiego). Jednak na ratunek przybył mąż Sylwii. Przyjechał sprawnym autkiem, zamienił, zabrał zbuntowane do domku... A my - po niemal czterogodzinnej przerwie u mechanika - mogłyśmy ruszyć dalej...

Reszta trasy - mimo paskudnych warunków pogodowych - minęła bez większych niespodzianek, Kasia została odebrana, dopakowana i po północy wylądowałyśmy w miejscu noclegowym, wyciągając zaspaną Anię z łóżka...

Reszta weekendu minęła intensywnie (codziennie dwie tury warsztatów), ambitnie (niektóre warsztaty były nie lada wyzwaniem) i zdecydowanie za szybko....

Piątek rano - foamiran - u Liny Shvets



Piątek po południu - ażurowe pisanki - u pana Joachima Orłowskiego



Sobota rano - bombka 3D - u Kreasfery



Sobota po południu - trawienie miedzi - bransoletka - u Ani Zalewskiej



Niedziela rano - usiadłyśmy sobie z Poohatką i przy ploteczkach, z wysępionych od Werki materiałów, uplotłyśmy sobie biżutki brick stichem na metalowej bazie... Na razie wyglądają jak poniżej, ale mam plan jeszcze nad nimi popracować :)



Powrót był spokojny, choć długi (nie tylko my postanowiłyśmy zakończyć długi weekend), więc w domu byłam bardzo późno...

Już umawiamy się na kolejny wyjazd!!!


Dziewczyny, dziękuję za cudne towarzystwo :D

niedziela, 23 października 2016

Warsztaty Twórczo Zakręcone - Ustroń

10-13 listopada w Ustroniu odbędzie się impreza, na którą mam przyjemność się wybrać...
Zapisy już ruszyły, na niektórych warsztatach miejsca jeszcze są - może ktoś się skusi :)

http://www.tworczozakreceni.org/

Oraz strona na FB, gdzie wszystkie aktualizacje i najważniejsze informacje na bieżąco :)

https://www.facebook.com/groups/518701128318249/?fref=ts

piątek, 30 września 2016

Makrama...

Z makramą się jeszcze nie pożegnałam, wręcz przeciwnie... Zamierzam do niej wrócić.. Jak tylko praca mi pozwoli zająć się czymś innym, niż nią...

Prosta bransoletka wg tutoriala, który Kości sobie zakupiła na targach w Hamburgu.



środa, 28 września 2016

Kamyczki...

Od dawna chodziło mi po głowie zrobienie obrazka z kamyczkami... Wypatrzyłam takich wiele na pintereście...
Wymyśliłam sobie, że będzie to jeden z tematów na zajęcia koła rękodzielniczego, które prowadzę dla lokalnego GOKu...

Oto moja inspiracja dla pań:


Do tego dorzuciłam garść wydrukowanych zdjęć (ptaszki miały największe wzięcie) i szalałyśmy :)

wtorek, 27 września 2016

Kartka...

Na prośbę Agnieszki zrobiłam ślubną karteczkę... Nie ukrywam, że papierki się trochę kurzą u mnie ostatnimi czasy... Jak zresztą niemal wszystkie moje robótkowe prace...


sobota, 24 września 2016

Frywolitkowo...

Na prośbę Ewy wakacje spędziłam z czółenkami w dłoniach.. Dawno już nie robiłam frywolitki, ale jej nie zapomniałam.
Ewa poprosiła o aplikację na bluzkę - miała zakryć dziurkę... Pół dnia spędziłam grzebiąc w internecie, by znaleźć jakiś ciekawy wzór.. Najbardziej w oko wpadł mi schemat z tego bloga. Narobiłam jej takich elementów garść i mam nadzieję, że coś ładnego z nich ułoży :)



Jadąc do Kości do Hamburga zmówiłyśmy się z dziewczynami, że zrobimy jej prezencik - garść zrobionych przez nas drobiazgów w podziękowaniu za przygarnięcie, co zbiegło się też z jej imieninkami... Ode mnie dostała czarne frywolitkowe kolczyki z tego samego wzoru: