wtorek, 9 sierpnia 2016

Sznurki, sznureczki...

Makramy ciąg dalszy...

Bransoletka szara - póki co moja ulubiona :) Wzór z Macrame School...



Turkusowa... Zaczęłam wg tutoriala (też z Macrame School), a potem jakoś się rozpędziłam po swojemu i wyszo co wyszło:



I pierwszy aniołek - myślę, że jest szansa, że na choince kilka takich zawiśnie :)




I z innej beczki - nie od dziś uwielbiam (wspominałam kilka razy, bo mam i stempelki i tekturki i albumiki) grafiki od Pasiakowej. Można je zakupić w sklepiku CupSell (tu z potworami, tu inne) .. Wpadła mi w oko cudna naburmuszona sowa i od wczoraj jestem posiadaczką torby z sową :)

grafika ze strony sklepiku Pasiakowej CupSell.pl

I od wczoraj również jestem fanką serwisu CupSell - zobaczcie, w jak cudne pudełko zapakowana była paczuszka (odbierałam osobiście, okazuje się, że rzut beretem mam do nich)...


Aż mi się gęba uśmiechnęła, bo:



5 komentarzy:

  1. Witam serdecznie w ten pochmurny dzionek, kawusia śniadanko i buszowanie po blogach !!! Zachwycona !! Aniołek skradł moje serce !!! Podziwiam i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta szara cudna!!! A takie aniołasy na choince fajowe byłyby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szara jest moją ulubioną :)
      A aniołków będzie więcej - na choinkę jak znalazł! :)

      Usuń
  3. Oj tez uwielbiam szarości. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.