Prosto, ale uroczo.. Ostatnia dodatkowo dostała pudełko, bo w kopertę wejść nie chciała :)
sobota, 24 maja 2014
Komunijnie...
Okazało się, że sezon komunijny jeszcze się nie skończył i musiałam zrobić kolejne kartki :)
Prosto, ale uroczo.. Ostatnia dodatkowo dostała pudełko, bo w kopertę wejść nie chciała :)
Prosto, ale uroczo.. Ostatnia dodatkowo dostała pudełko, bo w kopertę wejść nie chciała :)
poniedziałek, 19 maja 2014
Po warsztatach...
Się działo... Pogoda nie rozpieszczała, ale z obiecanego deszczu była jedna ulewa... Poza tym nawet się zza chmur słonko przebijało, a w pewnym momencie całkiem ciepło zrobiło.
Mimo naszych obaw co do frekwencji, uczestnicy zajęć dopisali. Przede wszystkim dzieci, które pomachawszy mamom, tatom, ciociom czy wujkom przy starcie w maratonie, czas oczekiwania na ich dotarcie do mety umilały sobie robiąc z nami kartkę. Dzieci odchodziły zadowolone z prezentem dla mamy czy taty, a opiekunowie byli zadowoleni, bo dzieci przez choć pół godzinki miały zajęcie ;) My zadowolone, bo przez ponad dwie godziny (które nie wiadomo, kiedy zleciały), przewinęło się kilkanaście osób.. I dałyśmy radę!
Na zajęcia skusiła się również prowadząca w Klunkierowni warsztaty decoupage Ania. Zarzekała się, że to jej pierwsza scrapowa praca, ale zupełnie nie wierzę - kartka wyszła śliczna! :)
Mimo naszych obaw co do frekwencji, uczestnicy zajęć dopisali. Przede wszystkim dzieci, które pomachawszy mamom, tatom, ciociom czy wujkom przy starcie w maratonie, czas oczekiwania na ich dotarcie do mety umilały sobie robiąc z nami kartkę. Dzieci odchodziły zadowolone z prezentem dla mamy czy taty, a opiekunowie byli zadowoleni, bo dzieci przez choć pół godzinki miały zajęcie ;) My zadowolone, bo przez ponad dwie godziny (które nie wiadomo, kiedy zleciały), przewinęło się kilkanaście osób.. I dałyśmy radę!
Na zajęcia skusiła się również prowadząca w Klunkierowni warsztaty decoupage Ania. Zarzekała się, że to jej pierwsza scrapowa praca, ale zupełnie nie wierzę - kartka wyszła śliczna! :)
czwartek, 15 maja 2014
Po cichutku...
Po cichutku zaczynam działać... Z "moją Myszą" (mamą Michałka z banerka powyżej)... Nawiązałyśmy współpracę z klimatycznym miejscem niedaleko zupełnie, w którym będziemy prowadziły warsztaty różnej maści :) Klunkierownia to sklep, a przy nim pracownia...
Zaczynamy od warsztatów scrapowych na Biegu Lwa - półmaratonie, który już na stałe wpisał się w wydarzenia w naszej gminie.
Zapraszamy wszystkich - będzie się działo! :)
A na warsztaty, które poprowadzimy, przygotowałyśmy kartki tematyczne związane z dwoma nadchodzącymi świętami: Dniem Matki i Dniem Ojca. Oto nasze skromne propozycje, przygotowane z nieskomplikowanych materiałów - akuratne, żeby móc je zrobić na stoisku, kiedy ma się do dyspozycji niedużo materiałów specjalistycznych i nie za wiele czasu :) Mamy nadzieję, że te małe inspiracje się spodobają i że zachęcimy do spróbowania swoich sił. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić kartkę z innej okazji :)
A co jeszcze w maju w Klunkierowni?
Zapraszamy :)
Zaczynamy od warsztatów scrapowych na Biegu Lwa - półmaratonie, który już na stałe wpisał się w wydarzenia w naszej gminie.
Zapraszamy wszystkich - będzie się działo! :)
A na warsztaty, które poprowadzimy, przygotowałyśmy kartki tematyczne związane z dwoma nadchodzącymi świętami: Dniem Matki i Dniem Ojca. Oto nasze skromne propozycje, przygotowane z nieskomplikowanych materiałów - akuratne, żeby móc je zrobić na stoisku, kiedy ma się do dyspozycji niedużo materiałów specjalistycznych i nie za wiele czasu :) Mamy nadzieję, że te małe inspiracje się spodobają i że zachęcimy do spróbowania swoich sił. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić kartkę z innej okazji :)
A co jeszcze w maju w Klunkierowni?
Zapraszamy :)
piątek, 9 maja 2014
Komunijnie wciąż...
Kolejne komunijne kartki... Jeszcze jedna czeka na zrobienie - i to będzie koniec :)
Od razu widać, która dla chłopca, która dla dziewczynki... Pierwsza ascetyczna, druga "na bogato" :)
Od razu widać, która dla chłopca, która dla dziewczynki... Pierwsza ascetyczna, druga "na bogato" :)
czwartek, 8 maja 2014
Sowie oczy...
Na prezent dla mężowskiego bratanka wydziergałam sówkę.. A w zasadzie sowę, bo spora wyszła :)
Jakiś czas temu na pinterest wypatrzyłam zdjęcie z tymi sowami. Swoją robiłam tylko wg zdjęcia, ale przed chwilą odkryłam, że na stronie, do której link prowadzi, jest schemat! Na pewno wydziergam jeszcze kilka takich, ale już w formie breloków, czyli mniejszych.. Bo do sów mam słabość, a te się tak przyjemnie dzierga!
Przy okazji przetestowałam włóczkę, która tu i ówdzie na blogach się pojawiała... Czyli jeans firmy YarnArt. Kupiłam na próbę moteczek w pięknym turkusowym kolorze i się zakochałam! Ta mieszanka bawełny i poliakrylu jest tak miła w dotyku, miękka i mięsista, a dzierga się ją cudnie! Od dziś (a w zasadzie niedzieli, kiedy skończyłam sowę) jest to moja ulubiona włóczka! I świetnie sprawdza się w maskotkach i zabawkach dla dzieci. bo nic się nie kłaczy, nie rozłazi, jest miękka i miła...
Jakiś czas temu na pinterest wypatrzyłam zdjęcie z tymi sowami. Swoją robiłam tylko wg zdjęcia, ale przed chwilą odkryłam, że na stronie, do której link prowadzi, jest schemat! Na pewno wydziergam jeszcze kilka takich, ale już w formie breloków, czyli mniejszych.. Bo do sów mam słabość, a te się tak przyjemnie dzierga!
Przy okazji przetestowałam włóczkę, która tu i ówdzie na blogach się pojawiała... Czyli jeans firmy YarnArt. Kupiłam na próbę moteczek w pięknym turkusowym kolorze i się zakochałam! Ta mieszanka bawełny i poliakrylu jest tak miła w dotyku, miękka i mięsista, a dzierga się ją cudnie! Od dziś (a w zasadzie niedzieli, kiedy skończyłam sowę) jest to moja ulubiona włóczka! I świetnie sprawdza się w maskotkach i zabawkach dla dzieci. bo nic się nie kłaczy, nie rozłazi, jest miękka i miła...
środa, 7 maja 2014
Kwiatowo...
Od miesiąca leżą w zasobach moich koralikowych płatki róż (rose petals). Kilka razy się za nie już łapałam, ale jakoś mi nie szło.. Aż do czasu, kiedy w minioną środę odwiedziły mnie Weronika i Sonia... No i pod okiem Werki zrobiłam komplet urokliwych bardzo kwiatuszków na prezent urodzinowy dla koleżanki (te z połyskiem różowawym).. I tak jej pozazdrościłam (koleżance), że sobie też zrobiłam (te srebrzyste) i od czwartku niemal non-stop je noszę :)
Weronika przygotowała i opublikowała przejrzystą i prostą instrukcję, jak takowe kwiatki wykonać - są ekspresowe, a bardzo dekoracyjne :)
Weronika przygotowała i opublikowała przejrzystą i prostą instrukcję, jak takowe kwiatki wykonać - są ekspresowe, a bardzo dekoracyjne :)
wtorek, 6 maja 2014
Majowo...
Małe wspomnienie majowego weekendu - wcale nie tak długiego... Pogoda nie rozpieszczała, ale po ciut cieplejszym ubraniu się można było ruszyć na spacer :) Wybieraliśmy bliskie okolice domu, a raz dalszą - wybraliśmy się na spacer nad pobliskie (6 km) jezioro...
Uwielbiam kolor kwitnącego rzepaku - niesamowicie słoneczne plamy na polach... I niezapominajki! I konwalie (akurat tam ich nie było, ale jest maj i czekam na swoje w ogródku - w tym roku będą później, o ile w ogóle, bo padły ofiara kosiarki w ubiegłym roku i dopiero liście wypuściły. Rok temu miałam 1 (słownie jedną) zakwitniętą gałązkę).
Uwielbiam kolor kwitnącego rzepaku - niesamowicie słoneczne plamy na polach... I niezapominajki! I konwalie (akurat tam ich nie było, ale jest maj i czekam na swoje w ogródku - w tym roku będą później, o ile w ogóle, bo padły ofiara kosiarki w ubiegłym roku i dopiero liście wypuściły. Rok temu miałam 1 (słownie jedną) zakwitniętą gałązkę).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)