Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2024

Urlop. Dzień 6

Urlop. Dzień 6

Wiedeń. Plany były ambitne, ale pogoda je pokrzyżowała. Zaczęliśmy od Katedry św Szczepana, przepięknej koronkowej budowli gotyckiej, by przez kolejne zabytki obejść miasto. Po drodze odpoczynek zaplanowaliśmy w słynnej Cafe Sacher, by spróbować oryginalnego tortu. Po godzinie dorwała nas ulewa. Niestety to, co w prognozie rano było półgodzinnym deszczem koło południa zmieniło się w deszcz do wieczora. Zdecydowaliśmy się więc skończyć na wizycie w Sacher i udaliśmy się na obiad już po węgierskiej stronie granicy. 


Wiedeń więc wciąż na liście miast do zwiedzenia. Innym razem, na spokojnie, na kilka dni, nie przejazdem. 

Popołudnie spędziliśmy leniwie w jaccuzi, saunie i przy grach. Takie popołudnia też są potrzebne 😁

niedziela, 4 sierpnia 2024

Urlop. Dzień 5

Urlop. Dzień 5

Bratysława, stolica Słowacji. I kilka jej charakterystycznych punktów: pomnik człowieka w pracy, czyli kanalarza Čumila, pomnik Pięknego Ignacego, najstarsza fontanna w mieście, ratusz, Stary Rynek i piękny niebieski kościół św. Elżbiety. 


Na koniec wjechaliśmy do spodka UFO, który przysiadł na pylonie mostu nad Dunajem, gdzie mieści taras się widokowy z piękną panoramą we wszystkie strony. 

Wracając obejrzeliśmy jeszcze antyczne rzymskie ruiny Gerulata w Rusovcach. 

Na obiad dania węgierskie, desery również. Wszak zwiedzać trzeba wszystkimi zmysłami 😁