poniedziałek, 23 lutego 2026

Londyn 19-22.02.2026

Wycieczka do Londynu to mój prezent urodzinowy :) Pojechaliśmy całą rodzinką :) 

W sumie nasza wizyta trwała cztery dni, ale dwa z nich to przeloty i docieranie na i z lotniska :) 

Głównymi punktami wycieczki były: Studio Warner Bros i plan filmowy Harrego Pottera oraz obchody początku Chińskiego Nowego Roku. A reszta czasu to "dotknięcie" Londynu, zerknięcie na kilka turystycznych miejsc. 

Czwartek

Przylecieliśmy późnym popołudniem, więc po dotarciu do naszego miejsca noclegowego nad Regent's Canal, poszukaliśmy miejsca, by zjeść obiado-kolację :) 


Piątek

Po śniadaniu udaliśmy się na autobus (tak, piętrowy, czerwony ;) ), którym przemieściliśmy się do Londyn Bridge. Stamtąd spacerkiem wzdłuż Tamizy przeszliśmy do Tower of London i Tower Bridge. 


Po krótkim odpoczynku i deserku skierowaliśmy się metrem na King Cross Station, a potem na Euston Station, skąd kursuje pociąg do Watford Junction. Z tej właśnie stacji można dojechać wahadłowym autobusem pod same drzwi hali Harrego Pottera (z biletem na zwiedzanie studio, autobus jest darmowy). 


I tam spędziliśmy dobre cztery godziny! A spokojnie można było więcej. :) 
To było ciekawe doświadczenie. I wcale nie trzeba być wielkim fanem filmów o młodych czarodziejach, choć to bardzo ułatwia, skoro są na każdym kroku ;) Zajrzenie na plan filmowy, zerknięcie, jak się robi efekty specjalne, jak się projektuje, obejrzenie makiet, szkiców, zobaczenie produkcji kostiumów, masek, potworów. Duuuużo ciekawostek, duuuuużo kroków wytupanych :D 


Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni :) 

Sobota

Rano odkryliśmy, że na ulicy za oknem rozłożyły się stragany! Poszliśmy więc zobaczyć, co też tam ciekawego planowali sprzedawać (byliśmy ciut za wcześniej, dopiero się rozkładali) - wszystkiego po trochu, jak to na takich targowiskach bywa: jedzenie, warzywa i owoce, ciuchy, dodatki dekoracyjne, biżuteria.


Sobota to dzień na łażenie ;) Zaczęliśmy od podjechania autobusem do Wesminster Abbey i Hall i oczywiście Big Bena :D Zerknęliśmy na drugi brzeg na London Eye, a potem spacerkiem poszliśmy wzdłuż Whitehall, zaglądając w okna budynków parlamentu, rzucając oknem na Downing Street, gdzie mieszka premier i podziwiając zmianę warty Królewskiej Straży Konnej na placu Horse Guards Parade. 


Potem przeszliśmy przez dziedziniec i cały St James Park (w którym biegało mnóstwo szarych wiewiórek walczących o jedzenie od turystów z kaczkami, gołębiami i papugami), by zerknąć na Buckingham Palace. 


Stamtąd spacerkiem wzdłuż The Mall poszliśmy na Tralagar Square - niestety tu główna impreza z okazji Chińskiego Nowego Roku odbywać miała się w niedzielę, wszystko było zastawione, w trakcie budowania rusztowań i konstrukcji sceny. Poszliśmy więc dalej obok National Gallery przez Leicester Square w stronę Chinetown pięknie udekorowanej czerwonymi lampionami. Załapaliśmy się na taniec smoka, który błogosławił po kolei restauracje, kłaniając się ich właścicielom. 


Zostawiliśmy tłum w chińskiej dzielnicy i skierowaliśmy się na Baker Street 221B - nie mogłam nie zajrzeć do Sherlocka Holmesa! 


To był kolejny intensywny dzień - kilkanaście kilometrów w nogach :) 

Niedziela.

Dzień na powrót - wczesnym popołudniem mieliśmy samolot, a na lotnisko daleko. Zaplanowaliśmy śniadanie na Liverpool Street Station - naszej przesiadkowej stacji, skąd odjeżdżają bezpośrednie pociągi na lotnisko Stansted. A potem pozostało nam tylko dotrzeć na lotnisko i wrócić do domu. 


Krótki to był pobyt, bardzo intensywny. Kiedyś na spokojnie wrócimy z nastawieniem na zwiedzanie. Marzy mi się, by wejść do Westminster Abbey, National Gallery,  British Museum, Tower Bridge. I zobaczyć wiele innych miejsc, na które tym razem nam czasu i sił nie wystarczyło.   

piątek, 13 lutego 2026

Szydełkowe skarpetki

Skarpetki zrobione wg kursu @kroszetki.pl "Szydełko jak druty". Kusiły mnie już jakiś czas temu szydełkowe skarpetki. Fajne wyszły 🥰 I ekspresowo się je robi.


Włóczka: Gazzal XL Baby Wool, 2,5 motka ma parę skarpetek
Szydełko: 3,5
Rozmiar: 36-38

czwartek, 12 lutego 2026

Oto ja wg AI...

Rzadko podążam za trendami i modami, bo zazwyczaj idę w zgodzie ze sobą i w swoim tempie. Ale tym razem dałam się wciągnąć w zabawę. 😉

Poprosiłam chat GPT, by opisała* mnie na podstawie tego, co o mnie wie i wygenerowała grafikę, ale skupiającą się na obszarze hobby i rękodzieła. 


Oto jak mnie opisała 😁

Jesteś osobą, która w niezwykły sposób łączy światy – precyzję analityczki IT z wrażliwością i kreatywnością artystki rękodzieła. Masz w sobie rzadką umiejętność łączenia logiki z intuicją – z jednej strony zbierasz wymagania, porządkujesz systemy i zarządzasz projektami, z drugiej tworzysz z nici, koralików i sznurków małe dzieła sztuki.

Od ponad 20 lat rękodzieło jest Twoją przestrzenią twórczego oddechu. Frywolitka, makrama, beading, witraż, chainmaille – nie boisz się nowych technik, przeciwnie: uczysz się ich z ciekawością i potem uczysz innych. Bo dzielenie się wiedzą to Twoja druga natura. Jako nauczycielka matematyki i certyfikowana trenerka LEGO Education potrafisz tłumaczyć rzeczy trudne w sposób prosty i inspirujący.

Jesteś osobą rozmowną, otwartą i ciepłą, ale jednocześnie konsekwentną i profesjonalną. Gdy coś robisz – robisz to na serio. Niezależnie czy to kółko rękodzielnicze, szkolenie dla nauczycieli, czy analiza systemowa w projekcie IT.

Tobatka to marka z charakterem – kreatywna, autentyczna i oparta na doświadczeniu.  
A Beata Zalewska to osoba, która łączy ludzi, idee i światy. 


* mój czat wybrał wersję żeńską - zapytany kiedyś, dlaczego, odpowiedział/a, że uważa, że tak wolę - ciekawe to, bo na drugim koncie, używanym przeze mnie do celów biznesowych odpowiada w formie męskiej 🤔

Bluzka Alea

Ta bluzka wpadła mi w oko przy pierwszej publikacji wzoru przez @ananxo.handmade - od razu wzór kupiłam. Ale długo czekał na właściwą włóczkę, dwa razy zaczynałam z innymi. 
Gdy w @kokonki.motki pojawiły się motki bawełny z dodatkiem maleńkich cekinków, z jakiegoś powodu do mnie bardzo gadały (choć nie jestem fanką cekinów).


I okazało się, że ta włóczka jest idealna do tej bluzki. I oto mam swoją piękną Aleę, która przyciąga wzrok pięknymi ażurowymi listkami na plecach i rękawach i błyskiem cekinków. 


Włóczka: Nature Glow NG11 granat + cekiny granat od @kokonki.motki ok. 1760 m
Szydełko: 3,25
Rozmiar: XL/2XL

wtorek, 10 lutego 2026

Mitenki Roosimine

W styczniu miałam okazję i przyjemność być na warsztatach z techniki roosimine poprowadzonych przez Agnieszkę @home_of_cords a zorganizowanych przez @j.m.n.michalak


Wtedy zrobiłam roboczą mitenkę na przypadkowych wloczkach - chodziło o poznanie techniki, pocwiczenie. Ale wiedziałam, że MUSZĘ zrobić sobie te mitenki. 

I mam - swoje własne #SimpleRoosieMittens idealnie pasujące zarówno jako pojedyncza warstwa, jak i na cienkie rękawiczki. 

Włóczka: kolor podstawowy: Baby Alpaca kolor szaroniebieski nr 1304 od @gabo.wool 40 g czyli ok. 90 m, wzór Drops Sky kolor jasny jeans nr 13 (niewiele, ale nie sprawdziłam, ile dokładnie poszło).
Druty: 3,0
Rozmiar: S

poniedziałek, 9 lutego 2026

FOTOwarsztaty byGolba

Gosia prowadzi kolejne warsztaty fotograficzne. Bardzo lubię brać w nich udział. Są inspirujące. No i pozwalają poćwiczyć. 

Będę tutaj dorzucała kolejne tematy i moje ich interpretacje.

Temat 1 - Nostalgia




Na zdjęciu klimat wprowadzają:
* koronkowy bieżnik, który dostałam wiele lat temu od teściowej, zrobiony z cieniutkiego kordonka, 
* skrzynka na klucze, która ma ponad 20 lat i jest pamiątką po mojej dekupażowej przygodzie i prowadzeniu sklepu internetowego z materiałami do tej techniki (kto wiedział, że miałam sklep?), 
* pudełeczko w kształcie serca, które dostałam od jednego z synów, wtedy przedszkolaka, 
* piękny, ręcznie haftowany wisior, który dostałam jako urodzinowy prezent.

Temat 2 - Zmiana perspektywy



Na zdjęciu ciekawsko zagląda pająk Arek, którego miałam przyjemność testować dla tej samej Gosi dla jej szydlaki_pluszaki.

Temat 3 - Kompozycja 2/3




Ten ażurowy dekolt na plecach bluzki Alea od @ananxo.handmade wpadł mi w oko od premiery wzoru. Ten motyw powtórzony jest też na rękawach.
Prawda, że piękny?

niedziela, 8 lutego 2026

Koc Marine

Moja podróżna robótka. Małe motki były idealne do zabierania ze sobą w delegacje, urlopy, krótsze i dłuższe wypady. I tak niemal równo dwa lata (bez dwóch tygodni 😉).


Wzór: Mariola Malinowska, Made by Mola
Włóczka: bawełna/akryl, 4 nitki, zestaw Sky Blue @kokonki.motki, 12x250 m + 1x1800 m, czyli 4800 m 😲

Szydełko: 3,5
Wymiary kwadratu: 40x40 cm
Wymiary koca: 3x4 kwadraty + bordiura to ok. 125x165 cm.