Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwajcaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwajcaria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2023

Urlop dzień 11

Podróż powrotną podzieliliśmy sobie na dwa odcinki, by po drodze jeszcze coś obejrzeć. 

Pierwszą atrakcją był przejazd autem "w" pociągu, który przewiózł nas tunelem na drugą stronę góry. Zamiast wspinać się serpentyną na przełęcz Furka i potem znów serpentyną w dół, zrobiliśmy skrót przez górę. Ciekawe wrażenie 😁 Po wyjechaniu z tunelu podjechaliśmy zobaczyć Diabelski Most. 


Drugim punktem było odwiedzenie Liechtensteinu. Vaduz, stolica tego małego, ale bogatego kraju, przywitała nas ulewą. Rzuciliśmy więc okiem na zamek książęcy, który niestety otulony rusztowaniami jest akurat remontowany, oraz na siedzibę Landtagu, czyli lokalnego parlamentu oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej Hilti - dwa nowoczesne budynki, których architektura wzbudza dyskusję (muzeum zostało uznane za jeden z 10 najbrzydszych budynków na świecie).


Dojechaliśmy do Plauen. Bardzo ładne miasteczko z pięknymi zadbanymi kamienicami i willami. 

środa, 5 lipca 2023

Urlop dzień 10

Zermatt. Najdroższy kurort w okolicy. Pojechaliśmy tam, by zobaczyć Matterhorn, czyli najbardziej znaną górę w Szwajcarii. Znany szczyt w kształcie trójkąta, od którego kształt wzięły czekoladki tobblerone. Niestety chmury odrobinę popsuły widok, choć wciąż był piękny. Przy okazji przejechaliśmy się słynną szwajcarską koleją, bo do samego Zermattu nie da się dojechać autem. 


Drugim punktem programu było największe w Europie naturalne  jezioro w grocie się Lac Souterain Saint-Léonard. Przepłynięcie łódką po krystalicznej wodzie, w której nawet pływają ryby to ciekawe przeżycie. 

wtorek, 4 lipca 2023

Urlop dzień 9

Dzisiejszy dzień to dzień przełęczy i serpentyn - długich, stromych i pnących się po zboczu ostrymi zygzakami.

Najpierw pojechaliśmy na przełęcz Furka (2436 m n.p.m.), gdzie są - prócz obłędnych widoków - dwie znane atrakcje. Pierwsza, to hotel Belvedere (już nieczynny), znany z filmu o Jamesie Bondzie "Goldfinger". Druga atrakcja, to czoło lodowca Rodanu, skąd początek bierze rzeka Rodan. Lodowiec, niestety, bardzo szybko topnieje (30-40 metrów rocznie, szacuje sie, że do 2100 roku może całkiem zniknąć). W niej wykuta jest grota. Więc można wejść do środka lodowca - niesamowite wrażenie! 

Następnym punktem progamu na dziś była przełęcz Grimsele (2165 m n.p.m.). Tam na jeziorze zbudowana jest ogromna tama, a przy niej piękny hotel,  który jako pierwszy w okolicy miał elektryczność (tama i elektrownia wodna przy niej dostarczały prąd).

Wracając zatrzymaliśmy się przy jeziorku obok, by podziwiać piękną panoramena wysokie szczyty Alp, a przy okazji odkryliśmy kilka świstaków 😁


Przy okazji porobiłam mnóstwo zdjęć kwiatków, które dają radę na ponad 2300 metrach. Później planuję je posprawdzać, bo rozpoznaję tylko stokrotki i niezapominajki 🙂

poniedziałek, 3 lipca 2023

Urlop dzień 8

Przyjaciele zabrali nas na szlak w miejsce, gdzie można zobaczyć świstaki. Szwajcaria to jeden wielki szlak. Są łatwe i trudniejsze i całkiem trudne. Każdy znajdzie coś dla siebie, a Szwajcarzy każdą wolną chwilę, a już obowiązkowo weekendy spędzają na wędrówkach. 


Szlak do świstaków zaczyna się przy muzeum minerałów. Nie mogliśmy nie wejść! Piękna kolekcja, dziesiątki eksponatów, głównie z okolicy bliższejlub ciut dalszej - wyszliśmy zachwyceni tym, co natura potrafi stworzyć w twardej skale. 


Potem długi spacer, który ja (z braku kondycji) skończyłam ciut wcześniej. Nie dotarłam do świstaków, ale rodzinka porobiła mi zdjęcia - spotkali pięć 😁 A ja wracając, miałam czas pozaglądać roślinkom w kwiatki 😁


Wieczorem grill i planszówki dopełniły cudny dzień 🥰

niedziela, 2 lipca 2023

Urlop dzień 7

Wybraliśmy się pozwiedzać zameczek Chillon w Villeneuve. Piękny, którego początki sięgają XI wieku. Dobrze zachowany, bardzo przemyślany w kwestii zwiedzania. Ponad 2,5 godziny chodzenia. 


Naprzeciw z kolei jest Fort-Muzeum. Zupełnie inny okres w historii, ale muzeum interaktywne, w którym wszystkiego można było dotknąć. Ja nie poszłam, ale chłopaki wrócili zachwyceni 😁


Gdy wracaliśmy, dojrzeliśmy tęczę 🌈

piątek, 30 czerwca 2023

Urlop dzień 6

Dzień poświęcony na przemieszczenie się z Gardy we Włoszech do Lax w Szwajcarii. Po drodze planowaliśmy pozwiedzać Mediolan, ale wielka ulewa plany nam pokrzyżowała i w Lax wylądowaliśmy wcześniej. 


Teraz czas na odpoczynek, kawę oraz planszówki w doborowym towarzystwie przyjaciół, u których najbliższe kila dni gościmy 🥰

Jutro ma znowu być ładniejsza pogoda, więc ruszymy zwiedzać okolicę 🙂

sobota, 10 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień siódmy

Dzień siódmy, atomowy.

Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę Kernkraftwerk Leibstadt, czyli zwiedzaliśmy elektrownię atomową. Byliśmy jedynymi zwiedzającymi, mieliśmy więc całą część wystawową tylko dla siebie. 

Najpierw sympatyczna pani nas przez ponad dwie godziny oprowadzała, opowiedziała wszystko, odpowiedziała na pytania. Potem poczęstowała kawą, dała prezenty i zostawiła, byśmy sami mogli w spokoju jeszcze raz wszystko obejrzeć. Wystawa jest interaktywna, pięknie tlumaczy, jak to wszystko działa. Zdecydowanie warto.

#🗺 #2021naszewakacje

piątek, 9 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień szósty

Dzień szósty, pogodny.

Dwie atrakcje na dziś.

Pierwsza to jaskinie St. Beatus-Höhlen. Wg legendy mnich Beatus 2000 lat temu zabił smoka zamieszkującego te jaskinie, po czym zamieszkał w jednej z grot.
Niestety nie udało nam się obejrzeć całego kompleksu jaskiń, ponieważ po wczorajszych ulewach jest wciąż w nich dużo wody. Dostępna była tylko pierwsza. Na górze jest też kawiarnia, z której roztacza się przepiękny widok na turkusowe jezioro Aare i góry na drugim brzegu.

Z Beatus pojechaliśmy do Grindelwald, skąd pięknie widać lodowce. Widok cudny.  🙂

#🗺 #2021naszewakacje

czwartek, 8 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień piąty

Dzień piąty, straszący deszczem.

Prognozy pogody na dziś nie napawały optymizmem, ale postanowiliśmy się nie poddawać na starcie i jednak spróbować zobaczyć polecane przez przyjaciół miejsce. Creux du Van to ogromny "klif", który powstawał przez miliony lat. Ogromna malownicza skarpa robi wrażenie. Powrót to piękna panorama leżącego u stóp gór jeziora. Niestety nisko wiszące chmury nie pozwoliły dostrzec wyższych partii gór.

Drugi punkt programu to zameczek w Neuchâtel. Jak wchodziliśmy na górkę, to już zaczęło kropić. Ale nie lać, więc spokojnie obeszliśmy dookoła. Piękne stare mury, zadbany teren. Urokliwe miejsce. Ale zapamiętamy Neuchâtel z pokręconych dróg. Nawigacja zdecydowanie zgłupiała w tych wąskich uliczkach 😁 

Po powrocie pyszny obiad z serem w roli głównej (wszak pobyt w Szwajcarii zobowiązuje 🤣), deser z czekoladą w roli głównej  (wszak pobyt w Szwajcarii zobowiązuje 🤣), by dzień skończyć planszówką 🙂 (wszak pobyt u przyjaciół zobowiązuje 🤣)...

#🗺 #2021naszewakacje

środa, 7 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień czwarty

Dzień czwarty, naukowy. 

Od naszych przyjaciół, których odwiedzamy, chłopcy dostali wspólny prezent urodzinowy w postaci wizyty w Winterthur, w centrum nauki. 

Niesamowite miejsce, 4 piętra i ogród, pełne eksperymentów z każdej dziedziny nauki. 5 godzin łażenia, dotykania, sprawdzania jak co działa. A i tak nie daliśmy rady dotknąć wszystkiego 😁 

#🗺 #2021naszewakacje

wtorek, 6 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień trzeci

Dzień trzeci, trochę deszczowy...

Pierwszy punkt programu to Thun. Mały, ale ciekawy zameczek na wzgórzu. Piękne wielkie jezioro. Chcieliśmy sobie usiąść nad brzegiem i porobić malownicze zdjęcia, bo ogromne Alpy plus wielkie turkusowe jezioro. Ale ulewa pokrzyżowała nasze plany. 

Pojechaliśmy więc kilkadziesiąt kilometrów dalej, do Lauterbrunnen, obejrzeć piękne wodospady. Trümmelbachfälle wewnątrz góry - huk masy wody, przetaczającej się z wielką prędkością zrobił wrażenie. A na zewnątrz dookoła mnóstwo większych i mniejszych wodospadów spadającej ze stromej ściany wody. 

Oczywiście dzień zakończony planszówkami w doborowym towarzystwie, z pysznym jedzeniem w tle 😁

#🗺 #2021naszewakacje

poniedziałek, 5 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień drugi

Dzień drugi, bardzo pogodny...

Lozanna. Piękne miasto w francuskojęzycznej części Szwajcarii, cudnie położone nad Jeziorem Genewskim. Na drugim brzegu wznoszą się majestatyczne Alpy Francuskie.

Wracając zajechaliśmy do sklepu firmowego sera La Gruyere, który baaaardzo lubimy. 

Kolacja była w szwajcarskich klimatach, więc raclette, a na deser prosto z La Gruyere (ich lokalny przysmak) bezy z bardzo gęstą śmietaną. Później planszówki, do których zagryziemy wspomniany ser i popijemy winem. Mniam....

#🗺 #2021naszewakacje

niedziela, 4 lipca 2021

Wakacje 2021. Dzień pierwszy

Dzień pierwszy, ciut leniwy...

Zamek w Aarburg nad rzeką Aare, która w wyniku ostatnich dwóch deszczowych tygodni zmieniła kolor z mniej turkusowego na bardziej zielony.
Zamek zamknięty, więc tylko mury z zewnątrz obejrzeliśmy. A potem zaczęło padać 🌧 🙂 


I zakończony planszówkami. Czyli dzień idealny 🥰 

#🗺 #2021naszewakacje