Pomału pojawiają się świąteczne drobiazgi...
Najpierw powstała bombka - efekt drażnienia przez Weronikę, która ma już sporą kolekcję :)
Bombka według tego wzoru.
Potem koleżanki z grupy frywolitkowej weszły na ambicję i w efekcie odkurzyłam czółenko (które najpierw musiałam znaleźć!) i mam śnieżynkę...
Śnieżynka wg wzoru z bloga Milczenie nitek. Aida 10.
Bombka będzie na pewno jeszcze jedna, wg tego samego wzoru (bo mi się podoba), a siostra obiecała nawlec :D
Śnieżynek będzie więcej, wg innego wzoru :)
sobota, 18 listopada 2017
niedziela, 5 listopada 2017
Makrama - lampionik...
Po jakimś deserku z serii "de lux" zostały mi dwa maleńkie (wysokość 7 cm, średnica 6 cm) słoiczki... Zainspirowana oglądanymi kiedyś makramowymi lampionami, postanowiłam ubrać te słoiczki w poplątane wdzianko...
Sztywny sznurek niestety sterczy na dole, ale w ciemności daje to dodatkowy fajny efekt :)
Wzór własny, wymyślany na bieżąco (brak doświadczenia w takich projektach poskutkował tym, że zawiązałam zdecydowanie za dużo sznureczków i po splątaniu pierwszego okrążenia doszłam do wniosku, że jest za ciasno i 5 modułów (każdy po 8 sznurków) wycięłam...
W jednym z okolicznych centrów handlowych jest impreza "LEGO Star Wars" - mnóstwo klocków i fajne gotowe projekty, z którymi można się było obfotografować :) Młodszy cały szczęśliwy (Starszy w tym czasie imprezował na urodzinach kolegi)...
sobota, 21 października 2017
Warsztaty Twórczo Zakręcone - Ustroń 12-15.10.2017
Miałam przyjemność być po raz drugi... A po raz pierwszy jako instruktor :)
Wyruszyłyśmy z Sylwią po południu w czwartek. Pierwszym postojem była Łódź, skąd zabierałyśmy Weronikę i Asię. A nocowałyśmy u innej Asi, przy okazji załapując się na macanie jej przecudnej urody prac!
W piątek rano ruszyłyśmy Tobatkowozem do Ustronia, który powitał nas piękną pogodą i ferią jesiennych barw :)
Po rozgoszczeniu się w pokojach poszłyśmy się ściskać ze wszystkimi daaaaaawno nie widzianymi znajomymi i zaglądać na stoiska sklepików. Po południu miałam pierwsze zajęcia: beading - obszywanie kaboszonu.
Wieczorem był grill, kiełbaski, ciacho i pogaduchy do nocy :)
W sobotę przed południem miałam pierwsze zajęcia z chainmaille - wybrałam do nauki bardzo dekoracyjny splot bizantyjski.
W przerwie obiadowej zdążyłam zrobić kilka fotek przepięknych jesiennych kolorów:
Po południu miałam drugie zajęcia z obszywania kaboszonu:
Znowu wieczorne plotki do nocy.
Rano złapałam troszkę wschodu słońca:
I jeszcze rzut okaz z drugiej strony ośrodka :)
Ostatnia grupa to znowu zajęcia z chainmaille.
Potem pożegnalne uściski i powrót do domu (przez Łódź :) )
Było cudnie! Następne spotkanie za rok! :)
Wyruszyłyśmy z Sylwią po południu w czwartek. Pierwszym postojem była Łódź, skąd zabierałyśmy Weronikę i Asię. A nocowałyśmy u innej Asi, przy okazji załapując się na macanie jej przecudnej urody prac!
W piątek rano ruszyłyśmy Tobatkowozem do Ustronia, który powitał nas piękną pogodą i ferią jesiennych barw :)
Po rozgoszczeniu się w pokojach poszłyśmy się ściskać ze wszystkimi daaaaaawno nie widzianymi znajomymi i zaglądać na stoiska sklepików. Po południu miałam pierwsze zajęcia: beading - obszywanie kaboszonu.
Wieczorem był grill, kiełbaski, ciacho i pogaduchy do nocy :)
W sobotę przed południem miałam pierwsze zajęcia z chainmaille - wybrałam do nauki bardzo dekoracyjny splot bizantyjski.
W przerwie obiadowej zdążyłam zrobić kilka fotek przepięknych jesiennych kolorów:
Po południu miałam drugie zajęcia z obszywania kaboszonu:
Znowu wieczorne plotki do nocy.
Rano złapałam troszkę wschodu słońca:
Ostatnia grupa to znowu zajęcia z chainmaille.
Potem pożegnalne uściski i powrót do domu (przez Łódź :) )
Było cudnie! Następne spotkanie za rok! :)
sobota, 7 października 2017
Światowy dzień kartkowania :)
Dziś World Card Making, czyli Światowy Dzień Robienia Kartek... Na FB jest całe wydarzenie temu poświęcone (pewnie nie jedno :) ).
Ja swoją kartkę zaczęłam na czwartkowym spotkaniu koła rękodzielniczego, kończyłam wczoraj, dziś poszła do Jubilata :) Na zdjęciu gałązki wyszły jakoś agresywnie, w rzeczywistości wyłażą tylko troszkę, subtelniej :)
Drugą kartkę, którą chcę Wam pokazać, zrobiłam na Craft Party w Poznaniu - w trakcie make&take pod okiem Bligu (sponsorem materiałów było Studio Forty, a bazy kartek sprezentowały nam Rzeczy z Papieru - moje dwa nowe ulubione miejsca :) ).
Zdjęcie świeżo po zrobieniu, w domu jeszcze ją troszkę pomęczyłam, tu i ówdzie dodałam kolorku, tu i ówdzie pogniotłam :D
Ja swoją kartkę zaczęłam na czwartkowym spotkaniu koła rękodzielniczego, kończyłam wczoraj, dziś poszła do Jubilata :) Na zdjęciu gałązki wyszły jakoś agresywnie, w rzeczywistości wyłażą tylko troszkę, subtelniej :)
Drugą kartkę, którą chcę Wam pokazać, zrobiłam na Craft Party w Poznaniu - w trakcie make&take pod okiem Bligu (sponsorem materiałów było Studio Forty, a bazy kartek sprezentowały nam Rzeczy z Papieru - moje dwa nowe ulubione miejsca :) ).
Zdjęcie świeżo po zrobieniu, w domu jeszcze ją troszkę pomęczyłam, tu i ówdzie dodałam kolorku, tu i ówdzie pogniotłam :D
sobota, 16 września 2017
Nowy komplecik...
Na ostatnim craftowym naszym spotkaniu, ostatnim wakacyjnym, pod okiem Weroniki zrobiłyśmy (we trzy) sobie biżutki z nowych koralików nib-bit's.. Akurat miałam pod ręką tylko niebieskie, więc będą mi do wszystkiego pasować :D
Wzór Neli Kábelovej pod nazwą volterra. Bardzo prosty, a jakże efektowny... Aż się prosiło, jak u Weroniki, żeby podczepić pod nie jakieś dyndadło. Akurat od jakiegoś czasu bardzo chciałam wykorzystać piękne listki :)
Koraliki to nib-bit's, toho round 11o i 15o w kolorze nickel i srebne FP 4mm. Długość z listkiem to 6 cm, sam listek ma 4cm.
Wzór Neli Kábelovej pod nazwą volterra. Bardzo prosty, a jakże efektowny... Aż się prosiło, jak u Weroniki, żeby podczepić pod nie jakieś dyndadło. Akurat od jakiegoś czasu bardzo chciałam wykorzystać piękne listki :)
Koraliki to nib-bit's, toho round 11o i 15o w kolorze nickel i srebne FP 4mm. Długość z listkiem to 6 cm, sam listek ma 4cm.
środa, 6 września 2017
Warsztaty Twórczo Zakręcone - Ustroń 12-15.10.2017
W tym roku również wybieram się do Ustronia na Twórczo Zakręcone Warsztaty.
W ubiegłym świetnie spędziłam czas poszerzając swoją wiedzę o nowe umiejętności.
Po pierwsze chainmaille. Zrobimy kolczyki i zawieszkę lub bransoletkę wykorzystując dekoracyjny splot bizantyjski (mój ulubiony! :) ).
Po drugie beading - obszywanie kaboszonu koralikami. Ubierzemy kaboszon za pomocą ściegu peyote i ozdobimy go koralikowymi pikotkami.
Zapisy ruszają 18 września, a 10 września będzie już dostępny harmonogram warsztatów.
| http://www.tworczozakreceni.org/ |
Serdecznie zapraszam!!!!
poniedziałek, 4 września 2017
Smok...
Jako pamiątkę z tegorocznych targów koralikowych w Hamburgu przywiozłam sobie książeczkę ze schematami na koralikowe zwierzaczki. Wybrałam zestaw fantastyczny ze względu na smoka, który wpadł mi w oko już w ubiegłym roku. W tym wciąż głośno mnie wołał...
Schematy są bardzo czytelne, kolorowe..
I powstał pierwszy, próbny smok... Z koralików toho 8o, więc całkiem spory - z różkami ma 6 cm, gdy siedzi (a jakby wstał, to z 1,5 cm by zyskał :) ). Wybaczcie ilość zdjęć, ale ze względu na koraliki silverlined strasznie trudno było go sfotografować!
Jestem z niego bardzo dumna! Ogłaszam mały konkursik na imię dla niego :)
Podpuszczają mnie tu niektórzy, żeby teraz pójść za ciosem i zrobić smoka z 11o, a potem zaszaleć z 15o :D Na te ostatnie raczej się nie porwę, ale te 11o kuszą :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























