niedziela, 22 września 2013

Dyndadełka...

Tak nazwałam te twory, które sobie mogą wisieć w oknie i dyndać refleksami rozświetlając coraz częstsze szare dni... Dostało je w ciągu minionego miesiąca wiele osób.. Zrobiłam je na szybko, nie sfotografowałam, dlatego zdjęcia zrobiły mi osoby obdarowane :) A niektóre dyndadełka (m. in. modrakowo-kobaltowo niebieskie) uwiecznione nie zostały w ogóle....



Powstaną kolejne, bo okazały się pomysłem trafionym i podobają się :) A okazji do obdarowania nigdy nie brakuje :)

6 komentarzy:

  1. jakie proste i jakie efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już wspomniałam, lepsze niż aniołki, nie umniejszając aniołkom. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Noooo, świetne, rzeczywiście i bardzo oryginalne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.