środa, 3 lutego 2016

Witrażyki...

Dawno, bardzo dawno już nie siedziałam przy szlifierce*)...

Ale oto nadarzyła się okazja odkurzenia szlifierki i lutownicy, bo spodobała mi się torebka Leonnelki... Oprócz tego, że zapisałam się na candy u niej (i po cichutku marzyłam o wygranej, choć zupełnie nie mogłam się zdecydować, która ładniejsza - miałam spore szanse, a byłby to cudny prezent na urodziny, nieprawdaż? :) Niestety nie udało się...), to napisałam do niej w sprawie wykonania dla mnie torebki z malowanym łapaczem snów... A Leonnelka zaproponowała wymiankę na witrażowy niemal-łapacz snów :) Poleciały do niej piórka i ptaszorek i dyndadełka, które docelowo mają zawisnąć pod lampą.. A może w oknie? Kto wie...

Paczuszka dotarła, mogę więc pokazać, co w niej pojechało. Wiatr wiało okrutny, kiedy zdjęcia próbowałam zrobić, ale na chwilkę wyszło zza chmur słońce i udało mi się pokazać przezierność szkła... Żeby pasowały do kuchni w brązach, gotowe witrażyki spatynowałam na ciemno.



W hurtowni witrażowniczej (do której musiałam się udać, bo skończyła mi się taśma), wypatrzyłam takie fasetowane romby... Przyszło mi do głowy zrobić z nich zawieszki na okna - są dość duże (przekątne 2" x 4").. Zawisną w mojej kuchni (ale najpierw chyba te okna umyję, żeby słońce miało szansę się przez nie przebić :) ), a kilka pójdzie "do ludzi" (dwa pojechały w paczce z piórkami). Cztery potraktowałam patyną, sześć zostało w srebrnym kolorze cyny. Ślicznie załamują światło - marzy mi się jeszcze "garść" mniejszych do kompletu...



EDIT - Leonnelka pokazała u siebie jużniemoje witrażyki - piękne zdjęcia im zrobiła, zobaczcie!


*) Sprawdziłam - rok minął niemal dokładnie!!! Czasu niewiele nawet na małe dłubaninki, a szkło wymaga dłuższej chwili. 

7 komentarzy:

  1. Witrażowe prace świetne. Romby bardzo cieeekawe. Jestem bardzo ciekawa torby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Twojej :) Którą wybrałaś?

      Usuń
    2. Nooo z różami, rzecz jasna :)

      Usuń
  2. Świetne te piórka. Też bym chciała wrócić do robienia witraży, ale u mnie to jeszcze długo poczeka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, teraz to prace mało brudne, nie bałaganiące, odporne na małe łapki :)

      Usuń
  3. Piękne liście, a ptaszorki zachwycające ! A rombów wręcz... zazdroszczę! Chyba, że się szeroko uśmiechnę.... :D :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiechaj się szeroko, uśmiechaj :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.