sobota, 8 czerwca 2013

Kartka ślubna po raz trzeci...

... i ostatni... Przynajmniej na ten ślub (pamiętacie? córka kuzynki :) )...

Ta jest od nas... Znaczy mojej rodzinki...

Od jakiegoś czasu chciałam spróbować tzw. kopertówki. Na cudne się w sieci napatrzyłam, perełki prawdziwe.. Moje wiele brakuje, ale przecież wciąż się uczę :) Najważniejsze, że próbuję, prawda?
I tak jest łatwiej, jak korzysta się ze sprezentowanych elementów z wykrojników cud maszynki (tu ogromne podziękowania dla koleżanek scrapujących, co jakiś czas uszczęśliwiających mnie garścią tychże :) )...


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ależ szybka jesteś, Asiu!
      Jeszcze dobrze palca od klawisza "enter" nie oderwałam, a tu już komentarz :)

      Dziękuję za zachwyt :)

      Usuń
  2. I następna cudna kartka.Piękna-gratuluję pomysłu i zdolności.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna śliczna kartka! Świetnie Ci to wychodzi :). Nie tylko to zresztą :)).

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne te Twoje kartki ;) podobają mie się bardzo !!!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.