niedziela, 5 maja 2013

Wisior...

Pierwszy element obszyłam już dawno... Leżał... Czekał na wykończenie.. W trakcie szycia sznura wpadłam na pomysł, żeby wisior zbajerować.. Miał być asymetryczny z dużym elementem niżej, mniejszym wyżej... Ale moja słabość do symetrii zwyciężyła i w końcu wyszło klasycznie... I tak mi się podoba :)
Kolczyki to kuleczki sztyfty, które dostałam od Poohatki, a które - choć śliczne - na moim uchu nie leżały za dobrze... Przerobiłam je na wersję wiszącą, z duszą na ramieniu przyznałam się Kasi, na szczęście dostałam jej błogosławieństwo i pozwoleństwo na przeróbkę :)
Obszyta koralikami toho 11o i 15o higher metallic june bug ceramika wyprodukowana przez Kości, podszyta czarnym syntetycznym zamszem super suede, sznur spiral herringbone naumiany przez Izziland (dziękuję :) ).


20 komentarzy:

  1. Niezwykle interesująca ceramika... fajnie w oprawie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba takie wykonanie:)Fajnie,że można coś poprzerabiać i wtedy nabiera nowego znaczenia.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie - ja uwielbiam działać i widzieć, jak się zmienia, jak pojawia i jaki jest efekt końcowy :)

      Usuń
  3. Piękny wisior! Nawet nie przypuszczałam, że ceramika z koralikami tak dobrze będzie się prezentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Okazuje się, że ceramika i koraliki są dla siebie stworzone.. Mam jeszcze kilka "ciasteczek" ceramicznych od Kości :)

      Usuń
  4. Takie cudeńka robią na mnie ogromne wrażenie.Chylę czoło przed tak zdolnymi osobami.Ja robię na drutach ale to co Ty robisz mistrzostwo świata.Podziwiam i gratuluję takich piękności.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom machanie drutami jest szalenie trudne i ja chylę czoła przed tymi, co potrafią.. Ja ledwie ledwie, z mozołem i trudem coś tam udziergam...

      PS. Piękności są całkiem moje i nikomu nie oddam :)

      Usuń
  5. Śliczny wisior, super kolorystyka no i piękne kolczyki. Też wolę dłuższe:) pozdrawiam
    http://koralikowyszlak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolczyki lubię i małe i duże.. Ale te akurat nie wyglądały na moim uchu za dobrze - może kwestia dziurki czy płatka ucha?

      Usuń
  6. Oplot wyszedł Ci genialnie, a ceramiczne plastry wyglądają w nim przepięknie. Zdolna z Ciebie dziewczynka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne!!!Kolory bardzo moje !!!Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę pilnowała go przed Tobą :) Bo choć kolory średnio moje, to do czarnych czy białych ciuchów będzie pasował :)

      Usuń
  8. Ja muszę mieć wszystko w symetrii ;) więc w tej formie naszyjnik baaardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbuję z tą moją słabością do symetrii czasem zawalczyć, stąd pojawiają się prace mniej symetryczne.. Ale zawsze ta symetria jest zaburzona w stopniu niewielkim, słabość do symetrii przeważa :)

      Usuń
    2. A ja się właśnie miałam pytać, gdzie ta asymetria co miała być:)

      Usuń
  9. Wreszcie w pełnej krasie widać :) wiesz, że podzielam Twą słabość do symetrii ;) taka wersja na pewno jest piękniejsza, niż asymetryczna ;)

    PS A mówiłaś Sama-Wiesz-Komu, że się mnie nie boisz... :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.