niedziela, 1 stycznia 2012

... jeszcze z ubiegłego roku...

Jak się dziś czujecie? Jak Wasze Sylwestry? Mój udany - spędzony w domowych pieleszach, w miłym gronie rodzinnym, nad planszówkami i nie tylko.. Zagraliśmy w 8 gier, większość wygrałam (wcale się nie chwalę, tak jakoś wyszło :) ). Nie wiem, czy pobiliśmy ubiegłoroczny rekord, bo nie pamiętamy, w ile gier wtedy zagraliśmy - też chyba koło 8... Spać poszliśmy koło 3 nad ranem - jednym słowem faaaaaaaaaaaajnie było :)

Szybko jeszcze wklejam zdjęcie kuleczek, które pleść nauczyła mnie Werka w piątek, w sobotę przerobiłam je na kolczyki, niestety nie zdążyłam w ubiegłym roku je sfotografować.. Dlatego dziś :)
Czy to znaczy, że przez cały rok będę o czymś zapominać, nie zdążać, nie wyrabiać na czas? Oby nie... :)

Koraliki toho w trzech rozmiarach, skradzione Weronice: niebieskie silverlined 8o i15o i białe silverlined frosted 11o. Srebrne delikatne łańcuszki i bigle angielskie dopełniają całości :)


10 komentarzy:

  1. Kulki są śliczne, moje kolory:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kulki!!! Ja też spędziłam faaaaajnego Sylwestra - z drutami i kołowrotkiem :))). Tyle, że padłam już koło 2 ;)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Frasiu, z drutami siedzę teraz.. Zaczęłam bandytę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no - kulki piękniste. Mój Sylwek też domowy - pyszne sushi, białe wino, drutowe dzierganie i miła atmosfera - wytrzymaliśmy do 2.00

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądają kolczyki z tymi kuleczkami.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kuleczki :)
    My też Sylwestra spędziliśmy w domu - przynajmniej nie musieliśmy martwić się o transport do domu ;D
    Na ten Nowy Rok życzę wszelkiej pomyślności, wspaniałych pomysłów i dużo czasu na ich realizację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. WoW!!! Tobi ma bloga :):):) ale ja mam refleks :( buuuu.... naprawdę mam kosmiczne zaległości... ale się naprawię :) obiecuję :) noworocznie :):)
    buziaki mega serdeczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Friendzelku - z dużą dozą nieśmiałości tego bloga założyłam, ale się rozkręcam :) Witaj w moim świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 8 to chyba Twoja szczęśliwa liczba :) Ja Sylwka przespałam prawie, Caboń mnie obudził na toast i fajerwerki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.